|

Strona wydawcy Listy
z pudełka O
książce mówili O
autorce
O
książce
List z pudełka
„Czy wiesz, dlaczego tak dużo piszę? Bo dopóki czytasz, dopóty jesteśmy
razem” – Rózia Garncarz (siostra Sali), 24 kwietnia 1941
Niewiele jest takich rodzinnych tajemnic, które mają moc zmieniania życia
i wypełniania istotnych białych plam w historii. Z drugiej strony niewiele
jest takich rodzin, w których matka i córka przypominają Salę i Ann
Kirschner.
Przez niemal pięćdziesiąt lat Sala zachowywała tajemnicę: przeżyła pięć
lat jako niewolnica w siedmiu hitlerowskich obozach pracy. Po wojnie
zamieszkała w Ameryce, ale nigdy nie wspomniała dzieciom o swej
nieludzkiej odysei. Trzymała w ukryciu ponad trzysta pięćdziesiąt listów i
fotografii oraz pamiętnik. Dopiero w 1991 roku, w przeddzień operacji
serca, ofiarowała je niespodziewanie córce i obiecała jej odpowiedzieć na
wszystkie pytania. W tamtej chwili zmieniło się życie Ann – pracownika
naukowego, pisarki i producentki medialnej.
Nasza wiedza na temat ogromnej sieci hitlerowskich obozów pracy, w których
żydowscy więźniowie budowali trasy kolejowe i autostrady, produkowali
amunicję i materiały wybuchowe, a także na inne sposoby zaspokajali
nieograniczone potrzeby nazistowskiej machiny wojennej, jest zaskakująco
nikła. Ta książka pozwala ujrzeć ów świat od środka. W obozach pracy
panowały niezwykle trudne warunki. Śmiertelność była wysoka. Gdy wojna się
przeciągała, a Niemcy podjęli odwrót, więźniów zmuszano do pokonywania
pieszo setek kilometrów albo upychano w bydlęcych wagonach i przewożono z
obozu do obozu.
Gdy Sala w wieku lat szesnastu przybyła do Geppersdorfu, sądziła, że jej
pobyt potrwa sześć tygodni. Pięć lat później wciąż przebywała w obozie
pracy. Z ogromnej, liczącej około pięćdziesięciu osób rodziny przeżyła
jedynie ona i jej dwie siostry. W pierwszych latach wojny Sala zyskała
przyjaźń Ali Gertner, która w późniejszym okresie stanie na czele
powstania w Auschwitz i zostanie stracona zaledwie kilka tygodni przez
wyzwoleniem obozu.
Sali pomogli także inni przyjaciele, przede wszystkim jednak przeżyła
dzięki wsparciu, jakie dały jej listy od rodziny i przyjaciół.
Przechowywała je mimo ogromnego ryzyka; zdumiewające, że otrzymała ich aż
tyle. Zawarte w nich chwytające za serce słowa tęsknoty, miłości i nadziei
stanowią świadectwo ludzkiego ducha, niepokonanego nawet w obliczu
potworności.
Listy z pudełka to wyjątkowa książka – dar Ann dla własnej matki i wielki
dar obu kobiet dla świata.
|