Bitwa o Anglię - Fragmenty - 2

Plany Adler Tag zostały opracowane z wzorcową niemiecką precyzją, z uwzględnieniem dokładnego czasu i kursu wszystkich uczestniczących jednostek – niczego nie pozostawiono przypadkowi i wszystko szczegółowo ustalono. Było to wojskowe dzieło sztuki, obliczone na całkowite wyeliminowanie bałaganu, ale nie brało pod uwagę ludzkich błędów (takich jak impulsywna, podjęta w ostatniej chwili decyzja Göringa o przesunięciu ataku czy też fakt, że niektóre jednostki bombowe były wyposażone w kryształkowe radioodbiorniki, pracujące na innych częstotliwościach niż te w myśliwcach, a zatem myśliwce eskorty nie mogły się z nimi komunikować i vice versa) ani nieprzewidzianych trudności spowodowanych pogodą.

Kolejny problem, który pojawił się tego dnia, polegał na tym, że plan, choć niezwykle wymyślny, opierał się na słabych informacjach wywiadowczych. Jak się zdaje, pułkownik Josef „Beppo” Schmidt, szef wywiadu Luftwaffe, przejawiał większe zdolności do mówienia przełożonym tego, co chcieli usłyszeć, niż dostarczania użytecznych danych. Ostatecznie celem było zadanie ogłuszającego ciosu Dowództwu Lotnictwa Myśliwskiego. Nie wchodził w grę świadomy zamiar bombardowania obiektów cywilnych ani siania paniki wśród cywilów, zatem sytuacja przedstawiała się inaczej niż przy bombardowaniu Warszawy i Rotterdamu czy podczas późniejszej, jesiennej „ofensywy” przeciwko większym brytyjskim miastom, czy też, skoro już o tym mowa, zmasowanych nalotów bombowych na miasta niemieckie, dokonywanych przez Dowództwo Lotnictwa Bombowego RAF-u od 1942 roku do końca wojny – a niemieckie cele zostały starannie wyselekcjonowane z taką właśnie myślą.

Biorąc to pod uwagę, jest tym bardziej zdumiewające, że plan przewidywał wiele rozproszonych ataków na cele, których zniszczenie raczej nie mogło zaszkodzić Dowództwu Lotnictwa Myśliwskiego. Nie w tym rzecz, że Brytyjczycy podejmowali jakieś poważne próby ukrycia lub utrzymania w tajemnicy lokalizacji lotnisk, a tym bardziej fabryk, gdzie produkowano myśliwce, czy Kwatery Głównej Dowództwa Lotnictwa Myśliwskiego albo wież radarowych, których część przy dobrej pogodzie widać było doskonale przez lornetkę z drugiego brzegu Kanału. Gros informacji, których Niemcy potrzebowali, można było z łatwością znaleźć w przedwojennych przewodnikach, na doskonałych, szczegółowych mapach Państwowego Urzędu Kartograficznego, dostępnych w każdej księgarni, w gazetach, a nawet w lokalnych książkach telefonicznych. Gdyby niemiecki attaché lotniczy w Londynie zadał sobie przed wojną trud, by spędzać wakacje na przejażdżkach po południowej Anglii, z kilkoma oficjalnymi mapami, atlasem samochodowym Shella i lornetką do obserwacji ptaków, mógłby łatwo zidentyfikować większość ważnych obiektów Dowództwa Lotnictwa Myśliwskiego – obeszłoby się bez usług „asa wywiadu”. (Jeden z japońskich attaché wojskowych dostarczał Tokio dokładne informacje na temat siły bojowej Dowództwa Lotnictwa Myśliwskiego, grając regularnie na polach golfowych w pobliżu lotnisk RAF-u). Było symptomatyczne dla tego dnia, że chociaż sto dwadzieścia bombowców Ju 88 z Lehrgeschwader (LG) 1 (Lehrgeschwader był elitarną jednostką „szkolną”, opartą na kadrze doświadczonych instruktorów) przez prawie godzinę bombardowało po południu Southampton, zniszczono jedynie fabrykę rowerów Raleigh, magazyn meblowy Pickforda i magazyn mrożonego mięsa, pozostawiając nietkniętą fabrykę Vickers-Supermarine, w której produkowano Spitfire’y. (Druga, większa, „zastępcza” fabryka powstała w Castle Bromwich w pobliżu Birmingham, ale trudności produkcyjne wynikłe z faktu, że kierował nią apodyktyczny lord Nuffield, wytwórca samochodów skłócony z lordem Beaverbrookiem, sprawiły, że w 1940 roku podstawowym producentem samolotów nadal była fabryka w Southampton*). Fabryka Spitfire’ów – wielka, łatwa do zlokalizowania, wyraźnie zaznaczona na planach miasta i wymieniona w książce telefonicznej Southampton – nie była żadną tajemnicą i przynajmniej w teorii należało wziąć pod uwagę, że dla jej zniszczenia warto by nawet poświęcić LG 1, gdyby zaszła taka konieczność.


 

     (   |   2   |  3  | ... następna strona>>)