|
Wprowadzenie Kształcili się w Eton i Harrow, w Cambridge i Oksfordzie. Mieszkali w Belgravii i Mayfair, a weekendy spędzali w rozległych wiejskich rezydencjach w Kent, Sussex i Oxfordshire. Należeli do wąskiego, zamkniętego kręgu, który zdominował angielskie społeczeństwo. Teraz, w maju 1940 roku, ci konserwatywni członkowie parlamentu decydowali się na coś niewyobrażalnego: próbowali pozbawić władzy premiera Neville’a Chamberlaina z ich własnej partii. Wiedzieli, że są o krok od politycznego samobójstwa. Rzucili wyzwanie potężnemu, autorytarnemu premierowi, który krytykę swojej polityki utożsamiał ze zdradą i stosował wszelkie znane brudne triki, żeby stłumić protesty. Przeciwnicy zarzucali buntownikom brak patriotyzmu. Sir Samuel Hoare, sekretarz spraw wewnętrznych, potępił ich jako „rozdygotanych histeryków” i stwierdził, że takie „podnoszenie alarmu i straszenie” zakłóca „złoty wiek spokoju” w Europie. Podobnie jak inni absolwenci szkół prywatnych, ci członkowie niewielkiej grupy posłów z tylnych ław byli nauczeni cenić lojalność, ale w obliczu tego kryzysu uważali, że obowiązuje ich przede wszystkim lojalność wobec kraju, nie zaś wobec swojej partii i premiera. Od ośmiu miesięcy Wielka Brytania była w stanie wojny z Niemcami, lecz Chamberlain i jego rząd najwyraźniej nie mieli ochoty walczyć. Jak powiedział jeden ze zbuntowanych torysów, prowadzili tę wojnę „bez broni, bez wiary i bez serca”. We wrześniu poprzedniego roku Wielka Brytania i Francja wypowiedziały hitlerowskim Niemcom wojnę rzekomo w obronie Polski. Niemcy szybko zmiażdżyły opór Polski, a jej zachodni sojusznicy, wbrew wszystkim traktatom i składanym obietnicom, nie zrobili nic, żeby ją uratować. Czy cokolwiek innego uzasadniało kontynuowanie tego hipotetycznego konfliktu? Jeśli tak, rząd Chamberlaina nigdy takiego uzasadnienia nie przedstawi ł. Nie określił swoich celów wojennych i sprawiał wrażenie, że preferuje symboliczną walkę, prowadzoną najniższym możliwym kosztem. Armii brytyjskiej, źle wyposażonej i kiepsko zorganizowanej, brakowało ludzi. Mobilizacja kraju miała letargiczny charakter: wielu zdolnych do walki mężczyzn nadal pracowało na stanowiskach szoferów i odźwiernych w londyńskich klubach i luksusowych hotelach, produkcja zbrojeniowa rozwijała się w ślimaczym tempie i nie wprowadzono praktycznie żadnych ograniczeń produkcji na cele cywilne. ( 1 | 2 | ... następna strona>>) |